Gry horror – czy mają potencjał w Polsce?

Gry komputerowe na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat przeszły wielką metamorfozę, wręcz ewolucję. Pikselowate gry z początku ery cyfryzacji ustąpiły miejsce grom z rozbudowaną fabuła i niezwykle realną grafiką. Wciągająca fabuła, kultowi bohaterowie interaktywny charakter gier sprawiają, że obecnie to gry komputerowe oddają ducha dzisiejszego cyfrowego świata. Postęp w gatunkach, rozbudowie gier zabiegł się w czasie z ich rozwojem technologicznym. Kiedyś Amiga i Atari wyznaczały nową jakość w grach, obecnie prym wiodą konsole do gier takie jak chociażby PlayStation 5. Ewolucję przeszły praktycznie wszystkie gatunki gier, pojawiły się również nowe. Jednym z ciekawszych gatunków gier są gry grozy, które okazują się dużo straszniejsze niż horrory.

Ewolucja horrorów

3D monster maze 1981 - jedna z pierwszych gier horrorów
3D Monster Maze – zdj. old-games.com

Nim jednak dotrzemy do obecnych, kultowych już produkcji przyjrzyjmy się jak gry grozy zapracowały na swoją obecną pozycję na rynku. Cały ten rynek gier grozy zaczął się umownie w 1981 roku od ciekawej gry „3D Monster Maze” która ukazała się na platformie  Sinclair ZX81. W grze tej sterowaliśmy dinozaurem. Oczywiście jak na tamte czasy przystało, satysfakcja z grania w Monster Maze była mocno uzależniona od poziomu wyobraźni gracza.

Kolejnym kroczkiem milowym była gra, która potrafiła zaangażować fabułą, mowa tu o grze wydajnej 1985 roku, czyli „The Screamer”. Dopiero tytuł „Alone In The Dark” wprowadził nas na właściwe tory prowadząc nas do stanu, który znamy dzisiaj.

Pierwszym, prawdziwym przełomem w świecie gier grozy był „Resident Evil” z 1996 roku. Przyzwoita grafika, jak na tamte czasy, zombie, opuszczona posiadłość oraz rozbudowany gameplay, który do dnia dzisiejszego daje nam satysfakcję z gry. Nic więc dziwnego, że gra okazała się bestsellerem sprzedając się w liczbie 11 milionów egzemplarzy. 

Początek nowego wieku to początek złotej ery gier grozy, nowe kapitalne produkcje, które wprowadzały nas klimaty grozy, a dziś z kolei otrzymują miano gier kultowych to między innymi Silent Hill i kolejne wydanie „Resident Evil”. Te gry horror pokazały, że gry grozy mają ogromny potencjał w straszeniu i powoli zaczynały nawet zagrażać srebrnemu ekranowi.

Resident Evil 1996
Resident Evil – zdj. old-games.com

Kolejne kultowe tytuły to:

  • „Dead Space’” z 2008 roku,
  • „Amnesia: The Dark Descent” z 2010,
  • „Slender” z 2012 roku,
  • ’Outlast” z 2013 roku.

Dzięki współczesnemu rozwojowi techniki i grafików stare gry trafiają na rynek jako nowe, unowocześnione wydania, tym o to sposobem najlepsze gry horror minionych dekad otrzymują nowe życie. Stają się atrakcyjne dla dla graczy znających oryginały jak i zdobywają rzesze nowych.

Interaktywność doświadczeń

Gry mają dużą niepodważalną przewagę względem filmów – interaktywność. Gracze mają bezpośredni wpływ, są reżyserami, kreują przebieg wszystkich zdarzeń w grze. Takie produkcje w 2022 roku wyglądają lepiej niż filmy i dostarczają o wiele więcej emocji. A wszystko zaczęło sie od „Silent Hill”, gdzie nadrzędnym celem było oczywiście przetrwanie. Jednak chodzi tu o pamiętna sekwencję w której bohater sterowany przez gracza nie widzi nikogo oprócz swojego odbicia w lustrze, a tuż za jego głową czai się potwór, którego jeszcze przed chwilą nie było.

Takie niuanse działają o wiele bardziej na nasze zmysły niż filmy. Dotyczy to naszego uwarunkowania psychicznego, za wszelką cenę chcemy uciec przed zombie, intensywnie poszukujemy schronienia, po prostu próbujemy przeżyć. Dodatkowo gry zbliżyły się jakościowo do horrorów poprzez tzw. cut-scenki, które prezentują postęp w fabule. A niektóre prezentują się niezwykle okazale w nowej odsłonie „Resident Evil” cut-sceny mają w sumie ponad 3 godziny projekcji.

Najpopularniejsze gry horror

Oto przegląd niektórych najlepszych gier Steam w kategorii horror:

  • Phasmophobia
  • Coma 2: Vicious Sisters,
  • Handy Harry’s Haunted House Services,
  • Cry of Fear,
  • Dead Frontier 2.

Zdj. główne: Hermes Rivera / unsplash.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.